Białoruski biznes nie ucierpi
Aleksander Łukaszenka odetchnął z ulgą. Szefowie dyplomacji państw UE nie zdecydowali się wczoraj na wprowadzenie sankcji gospodarczych przeciw Białorusi.
Jedyną odpowiedzią na powyborczą pacyfikację opozycji będzie zakaz wjazdu do UE dla 158 osób związanych z reżimem oraz zamrożenie ich kont w unijnych bankach. Opozycja krytykuje UE za zbytnią ostrożność. - Gdyby sankcje wizowe były pierwszym krokiem, a za nimi poszłaby groźba wprowadzenia sankcji gospodarczych, byłaby szansa na zmianę polityki władzy. Brak opcji ekonomicznej powoduje, że trudno oczekiwać cudu - mówi "DGP" współlider białoruskiej chadecji, niedawny kandydat na prezydenta Wital Rymaszeuski.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.