Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Koniec niemiecko-polskiej Mosadgate

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Domniemany agent Mosadu Uri Brodsky, wydany w zeszłym roku Niemcom przez Polskę, został skazany przez sąd w Kolonii na grzywnę w wysokości 60 tys. euro za sfałszowanie niemieckiego paszportu - podał tygodnik "Der Spiegel". Po zwolnieniu z aresztu człowiek, o którego toczono spór na linii Berlin - Warszawa, wyjechał do Izraela.

Niemieckie służby wiązały Brodskyego z zamachem na lidera Hamasu Mahmuda Al-Mabhuha w Dubaju w styczniu 2009 r. Był on poszukiwany europejskim nakazem aresztowania pod zarzutem działalności wywiadowczej przeciw Niemcom i pomocy w sfałszowaniu dokumentów dla osoby, która miała brać udział w zabójstwie lidera Hamasu.

W zeszłym roku Brodsky został zatrzymany w Warszawie, a w sierpniu wydany do Niemiec. Polski sąd zastrzegł, że po ekstradycji Brodsky nie może być sądzony za szpiegostwo przeciw Niemcom, bo nie została spełniona tzw. zasada wzajemności, która jest warunkiem wydania kogoś obcemu państwu. W Polsce nie jest się bowiem karanym za udział w wywiadzie przeciw Niemcom, a w Niemczech - przeciw Polsce.

Jak podaje "Spiegel", niemiecka prokuratura federalna ściga Brodskyego kolejnym nakazem aresztowania.

SR, PAP, SPIEGEL

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.