Sikorski chce interwencji UE w sprawie wraku tupolewa
Dyplomacja
Radosław Sikorski poprosił Unię Europejską o interwencję w sprawie zwrotu przez Rosjan wraku prezydenckiego tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku. - Skoro nie skutkują dwustronne kanały komunikacji z Rosją, zmuszeni jesteśmy do przeniesienia kwestii na poziom międzynarodowy - oświadczył szef polskiej dyplomacji po wczorajszym posiedzeniu Rady ds. Zagranicznych z udziałem 27 ministrów i Catherine Ashton, wysokiej przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa.
W zeszłym tygodniu Sikorski rozmawiał na temat powrotu wraku z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem, ale nie uzyskał od niego informacji o dacie powrotu do Polski szczątków maszyny. Wrak - jak wyjaśniał Ławrow - ma zostać w Rosji do zakończenia śledztwa.
Minister Sikorski poprosił Ashton o podniesienie tej sprawy podczas szczytu UE - Rosja 21 grudnia w Brukseli. Pytany o jej reakcję na tę prośbę, odparł, że wydaje mu się, iż "wzięła ją sobie do serca".
Szef MSZ zapewnił, że Polska będzie "cierpliwie drążyć" ten temat, mając nadzieję, że Rosja wreszcie uzna, iż wrak nie jest już potrzebny jej prokuraturze i może być przekazany polskim śledczym.
Na szczycie UE - Rosja podejmowane mają być tematy związane z energetyką i sprawy wizowe. Do tego dojdą kwestie ograniczania praw organizacji pozarządowych i praw człowieka w Rosji.
W zeszłym tygodniu Moskwa zaprezentowała raport "O sytuacji z przestrzeganiem praw człowieka w Unii Europejskiej". 73-stronicowy dokument omawia wszystkie 27 krajów UE, wytykając każdemu z osobna rzekome niedociągnięcia.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu