Zamach Cypru na unijne pieniądze dla Polski
Cypryjska prezydencja proponuje minimum 50 mld euro cięć do propozycji budżetu UE na lata 2014-2020. Oszczędności miałyby pochodzić z uszczuplenia funduszy spójności, na czym najwięcej straciłaby Polska.
Chodzi o obniżenie limitu dostępnych funduszy przypadających na kraj członkowski z 2,5 proc. PKB kraju rocznie do 2,35 proc. PKB. W przypadku Polski oznacza to ubytek nawet 4 mld euro w stosunku do tego, co wcześniej proponowała KE. W ramach funduszu spójności mieliśmy otrzymać najwięcej spośród wszystkich krajów członkowskich - ok. 75 mld euro.
Zgodnie z propozycją Nikozji zawartej w dokumencie "50+" cięcia w funduszach spójności mają być mniejsze jedynie w przypadku krajów dotkniętych recesją, takich jak Hiszpania czy Grecja. Ponadto oszczędności mają dotyczyć wydatków UE zapisanych w tzw. zobowiązaniach, czyli łącznej kwocie wszystkich umów, do których uregulowania zobowiązuje się Bruksela w kolejnych 7 latach. Propozycja Cypru będzie podstawą dla dalszych negocjacji ws. unijnego budżetu na lata 2014-2020. Obok Nikozji za cięciami opowiadają się także inni płatnicy netto - Francja, Niemcy, Holandia, Austria i Wielka Brytania.
Nino Dżikija
PAP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu