Dziennik Gazeta Prawana logo

Polak przeciw Chavezowi

28 czerwca 2018

Wenezuela

Wczorajsze wybory w Wenezueli były największym wyzwaniem dla populisty Hugo Chaveza w czasie jego 14 lat rządów. Z powodu korupcji i nepotyzmu w siłę rośnie ruch Henrique Caprilesa Radonskiego. Obserwatorzy obawiają się napięcia w kraju, bo obie strony mogą nie uznać wyniku wyborów. Wenezuela jest ważnym graczem na rynku ropy naftowej. Jej zasoby są większe niż Arabii Saudyjskiej. Państwo jest ósmym pod względem wielkości eksporterem tego surowca na świecie.

Jak komentują media w USA, polskie korzenie Capriles u władzy to zmiana w geopolitycznej i wewnętrznej orientacji Caracas. Jest on zwolennikiem większego udziału prywatnych firm w gospodarce i przeciwnikiem kursu na konfrontację z USA. Nowe rozdanie to też wyzwanie dla Białorusi i Iranu, które w Chavezie widzą głównego sojusznika na arenie międzynarodowej.

Przez populistę Chaveza Capriles jest nazywany - jak i inni przeciwnicy - jankesem, faszystą albo nazistą. Na jednym z wieców prezydent obiecywał, że "da burżujom nauczkę", nawiązując do pochodzenia swojego rywala (Capriles Radonski pochodzi z zamożnej, mieszczańskiej rodziny).

Henrique Capriles Radonski urodził się w 1972 r. w Caracas w rodzinie o korzeniach rosyjsko-polsko-holenderskich. Jego pradziadek od strony matki był rosyjskim Żydem, który po I wojnie światowej osiedlił się w Polsce. Dziadek, z wykształcenia inżynier, w II Rzeczypospolitej pracował w dystrybucji filmów. W czasie II wojny zaangażował się w działalność polskiego podziemia, dzięki czemu udało się mu wydostać żonę z warszawskiego getta. Po wojnie wyjechał do Wenezueli, gdzie w 1947 r. otworzył pierwsze kino.

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.