Skomplikowana historia trudnych relacji między euro a Brytyjczykami
Cztery lata od początku kryzysu Wielka Brytania pogrąża się po raz drugi w recesji. Sir Mervyn King, szef Bank of England, ostrzegł, że nie wygląda na to, aby gigantyczny deficyt się zmniejszył, a nad gospodarką brytyjską nadal wiszą "ciemne chmury niepewności". W tej sytuacji kryzys Eurolandu już nie jest tylko jedną z przyczyn brytyjskich kłopotów. Dla polityków to także wygodna wymówka wobec braku efektów ich posunięć. Cięcia budżetowe nie przynoszą oczekiwanej stymulacji wzrostu? To wina dołączenia Hiszpanii do grona gospodarek na walutowej intensywnej terapii. Recesja trwa, bezrobocie rośnie, a produkcja spada? To mocny funt niszczy eksport do Eurolandu - odbiorcy 60 proc. brytyjskiego eksportu. To tylko jedna z wielu korzyści, jakie euro przynosi wyspiarzom.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.