Paryż wycofuje się z paktu
Francja
Nowy francuski rząd odmówił wczoraj ratyfikacji wynegocjowanego przez ekipę Nicolasa Sarkozy’ego paktu fiskalnego. Poinformował o tym minister finansów Pierre Moscovici w wywiadzie dla telewizji BFM. Paryż domaga się, by obok zaostrzonych wymogów dyscypliny budżetowej w dokumencie znalazł się także plan na rzecz stymulacji wzrostu gospodarczego.
- Mówiliśmy już, że pakt nie będzie ratyfikowany w obecnym kształcie. Musi się w nim znaleźć ambitny program zwiększenia wzrostu gospodarczego - mówił Moscovici.
Niemcy odrzucają renegocjowanie paktu. Jednak Angela Merkel, by wprowadzić go w życie, będzie musiała iść na kompromis z Francuzami. Po pierwsze, by zarządzać kryzysowo Europą, potrzebuje Paryża. Po drugie, by ratyfikować pakt fiskalny, potrzebuje głosów posłów opozycji z socjaldemokracji SPD (jego przyjęcie wymaga zgody 2/3 posłów Bundestagu). Tymczasem SPD w pełni popiera stanowisko francuskie.
Według analityków kompromisem będzie podpisanie obok paktu fiskalnego nowego dokumentu, paktu dla wzrostu. W praktyce oznacza to zmianę filozofii wydawania unijnych pieniędzy. Przekierowanie ich z rolnictwa i spójności na walkę z bezrobociem i innowacje. - Niemcy i Francja uzgodnią wspólne stanowisko ws. zwalczania kryzysu do końca czerwca - powiedział niedawno bliski współpracownik Merkel z CDU Peter Altmaier.
Pakt fiskalny przewiduje nakładanie kar finansowych na państwa UE, które przekraczają limity zadłużenia. Umowę podpisano w marcu 2012 r. przez 25 państw członkowskich UE (bez Czech i Wielkiej Brytanii). Traktat wejdzie w życie najwcześniej 1 stycznia 2013 r., jeśli zostanie ratyfikowany przez minimum 12 państw strefy euro.
Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu