Moskwa nie wierzy w mróz i manifestuje
@RY1@i02/2012/025/i02.2012.025.00000090d.803.jpg@RY2@
Mimo 15-stopniowego mrozu ok. 100 tys. ludzi zgromadziło się w sobotę w Moskwie na wiecach zwolenników i przeciwników władz Rosji.
Opozycja zorganizowała manifestację na placu Bołotnym. Według wiarygodnych źródeł na wiec przyszło ok. 50 tys. Rosjan reprezentujących całe spektrum antykremlowskiej sceny politycznej. Byli zarówno liberalni demokraci (Garri Kasparow i Grigorij Jawlinski), jak i antysystemowa lewica czy nacjonaliści. Protestujący domagali się m.in. dymisji premiera Władimira Putina, zarejestrowania partii opozycyjnych i uwolnienia więźniów politycznych oraz przeprowadzenia uczciwych wyborów prezydenckich 4 marca.
Tymczasem zwolennicy Putina zebrali się na górze Pokłonnej. Mówcy nawoływali m.in. do ochrony kraju przed "pomarańczową dżumą", czyli inspirowaną z Zachodu rewolucją. Na wiecu pojawiło się przeszło 40 tys. ludzi. Zdaniem Radia Swoboda część z nich to ludzie specjalnie opłaceni przez organizatorów. mwp
ap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu