Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Prezydent Janukowycz jedzie do Moskwy po pieniądze

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Opozycja boi się, że prezydent pójdzie na zbyt duże ustępstwa

Dzisiaj ma się rozpocząć robocza wizyta prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza w Rosji. Kreml zapewnia, że delegacja z Kijowa może wrócić do kraju z kredytami. Tymczasem protestujący na Majdanie Nezałeżnosti obawiają się, że w zamian za pieniądze Janukowycz zgodzi się na przystąpienie Ukrainy do Unii Celnej z Moskwą.

W ramach dzisiejszego posiedzenia rosyjsko-ukraińskiej komisji międzyrządowej, w którym wezmą udział także prezydenci obu państw, zostanie podpisany "solidny pakiet dokumentów" - poinformował Kreml. Według ukraińskiej opozycji władze planują podpisać dokumenty o wejściu do Unii Celnej z Rosją, Białorusią i Kazachstanem lub zobowiązanie do takiej akcesji w przyszłości. Rząd zaprzecza tym doniesieniom.

Według wicepremiera Ukrainy Serhija Arbuzowa planowane jest za to uregulowanie handlowych sporów z Rosją, pogłębienie współpracy w sferze kosmicznej czy wznowienie wspólnej produkcji samolotów An-124. Z kolei premier Mykoła Azarow zapowiedział, że w Moskwie zostaną uregulowane kwestie gazowe. - Nie prosimy dla siebie o żadne zniżki, mówimy tylko o europejskich cenach i o europejskich zasadach w podejściu do kształtowania ceny gazu - powiedział Azarow telewizji Inter. Obecnie Ukraina płaci za 1 tys. m sześc. gazu 421 dol., o 5 proc. więcej niż wynosi średnia europejska, i to po uwzględnieniu wynegocjowanej przez Janukowycza 100-dolarowej zniżki.

Z kolei przedstawiciel Kremla Andriej Biełousow zapewniał, że Rosja jest gotowa wesprzeć ukraińską gospodarkę kredytami. - Bez pożyczek oni zwyczajnie nie będą mogli utrzymać stabilności ekonomicznej państwa. Jeśli pojawi się odpowiedni wniosek, możemy udzielić wsparcia - podkreślił doradca prezydenta Władimira Putina. Władze Ukrainy oceniają, że do dopięcia budżetu na 2014 r. potrzebują 20 mld dol.

Wizyta Janukowycza w Moskwie ma miejsce dwa dni po tym, jak komisarz UE ds. rozszerzenia Štefan Füle poinformował o wstrzymaniu rozmów z Kijowem na temat umowy stowarzyszeniowej z UE. "Słowa i działania władz Ukrainy są sprzeczne" - pisał Füle na Twitterze. - Szala zwycięstwa przechyla się w kierunku Moskwy - mówi DGP ukraiński politolog Taras Berezoweć. - Janukowycz potrzebuje kredytów jak powietrza, a Moskwa oferuje je na korzystniejszych warunkach niż Zachód. Ponadto dwa lata przed wyborami prezydenckimi Janukowyczowi zależy na zachowaniu status quo, czyli braku przejrzystości działań władz - dodaje.

W najbliższym czasie możliwe jest też dokooptowanie do rządu polityków prorosyjskich. - Niewykluczone, że miejsce premiera Azarowa zajmie główny lobbysta Rosji na Ukrainie Wiktor Medwedczuk - przekonuje Berezoweć. Putin jest ojcem chrzestnym córki Medwedczuka, to on organizował też niedawną wizytę rosyjskiego prezydenta nad Dnieprem.

Nino Dżikija

nino.dzikija@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.