Oferta bliższego związku z Europą
To już trzeci szczyt Partnerstwa Wschodniego. Jestem bardzo zadowolony z tego, że uczestniczyło w nim więcej szefów państw i rządów niż w poprzednich spotkaniach. W Pradze w 2009 r. nie mieliśmy ani prezydenta Francji, ani premiera Wielkiej Brytanii. Do Wilna tymczasem przyjechali, by zaświadczyć, że Partnerstwo Wschodnie jest projektem istotnym, a europejskie aspiracje naszych wschodnich sąsiadów są czymś, co dostrzegają i doceniają. Podobnie jak doceniają również Forum Społeczeństwa Obywatelskiego (jedna z imprez towarzyszących szczytowi - red.). Jestem też zadowolony z ogłoszenia w środę przez Komisję Europejską, iż Mołdawia zostanie objęta programem ruchu bezwizowego dla posiadaczy paszportów biometrycznych. To jednoznaczny dowód, że przestrzegamy zasady "więcej za więcej". A dla tych, którzy kryteriów nie spełniają, mamy kryterium "mniej za mniej". Myślę, że wszyscy wiedzą, które kraje mam na myśli. Program Partnerstwa Wschodniego pozostaje ofertą bliższego związku z Europą. Różne kraje w różny sposób odpowiadają na tę ofertę. Azerowie mają swoje podejście, Białorusini - swoje. Jak się właśnie dowiedzieliśmy, własne, najbardziej merkantylne podejście ma też Ukraina. Według mnie to droga na manowce.
@RY1@i02/2013/232/i02.2013.232.00000060a.802.jpg@RY2@
Radosław Sikorski minister spraw zagranicznych
Bloomberg
Not. mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu