Bohater pomarańczowej rewolucji ułaskawiony. Unia czeka na Tymoszenko
Prezydent Ukrainy ułaskawił jednego z przywódców pomarańczowej rewolucji, byłego szefa MSW i zarazem lidera opozycji Jurija Łucenkę. Odsiadywał on 4-letni wyrok w czernihowskiej kolonii karnej. Wypuszczenie Łucenki to gest w stronę Unii Europejskiej, która w zamian za liberalizację polityki wobec odsiadujących wyroki przedstawicieli opozycji oferuje Kijowowi podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE i o pogłębionej strefie wolnego handlu.
Losy umów unijnych mają się rozstrzygnąć na zaplanowanym na jesień szczycie Partnerstwa Wschodniego. Bruksela domaga się jednak kolejnych kroków ze strony Janukowycza. Przede wszystkim uwolnienia odsiadującej 7-letni wyrok - za podpisanie niekorzystnej dla Ukrainy umowy gazowej - Julii Tymoszenko.
Komisarz ds. rozszerzenia i polityki sąsiedztwa UE Sztefan Fuele przed kilkoma tygodniami przedstawił Ukrainie 19 warunków ostatecznego podpisania pogłębionej umowy o strefie wolnego handlu DCFTA (do maja Kijów ma poczynić postępy w wykonaniu każdego z nich). Wśród nich pod numerem szóstym znalazło się "natychmiastowe rozwiązanie kwestii wyroków motywowanych politycznie". Janukowycz obiecywał to już wielokrotnie, ale słowa nie dotrzymywał.
Łucenko został skazany w 2012 r. za sprzeniewierzenie pieniędzy państwowych w czasach, gdy kierował MSW. Przyznał m.in. swojemu kierowcy dodatek emerytalny o równowartości 16 tys. zł. Wyrok w sprawie opozycjonisty został utrzymany w ubiegłym tygodniu przez sąd kasacyjny.
@RY1@i02/2013/068/i02.2013.068.00000060b.803.jpg@RY2@
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu