Dziennik Gazeta Prawana logo

Unijna marchewka nie robi wrażenia na prezydencie Janukowyczu

27 czerwca 2018

Oferta Brukseli jest za mało atrakcyjna, by doszło do przełomu w sprawie wyroków na Tymoszenko i Łucenkę

Podczas dzisiejszego szczytu UE - Ukraina w Brukseli naczelnym tematem będzie perspektywa podpisania jeszcze w tym roku umowy o stowarzyszeniu i wolnym handlu (DCFTA). Unijna marchewka jest jednak zbyt słaba, by przekonać Kijów do liberalizacji polityki wobec przeciwników obozu prezydenckiego - m.in. byłej premier Julii Tymoszenko i byłego szefa MSW Jurija Łucenki.

Unia oferuje Ukrainie współpracę w dążeniach do energetycznego uniezależnienia się od Rosji. Kijów od wielu miesięcy działa na rzecz wyrwania się z uścisku Gazpromu. W styczniu rząd podpisał umowę z Shellem na wydobycie gazu na pograniczu obwodów charkowskiego i donieckiego. Od jesieni 2012 r. Ukraińcy kupują też rosyjski gaz od Niemców w ramach tzw. rewersu. Władze planują też zwiększenie własnego wydobycia gazu zarówno konwencjonalnego, jak i łupkowego, a także zmniejszenie energochłonności gospodarki.

W piątek unijny komisarz energetyki Guenther Oettinger rozmawiał na ten temat z ministrem energetyki Ukrainy Eduardem Stawyckim. Niemiecki eurokrata zaoferował Kijowowi pomoc w wypracowaniu programu obniżenia energochłonności gospodarki, a także strategii przekształcenia Ukrainy z kraju tranzytowego w państwo eksportera surowca. Dzień wcześniej Oettinger oświadczył zaś, że Komisja Europejska przygotowała wyliczenia kosztów potrzebnych do modernizacji gazowego systemu przesyłowego.

Komisja ma też być w stałym kontakcie z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym oraz Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju. - Obie te instytucje są bliskie podjęcia decyzji inwestycyjnych dotyczących zarówno współfinansowania, jak i udziału w inwestycjach - mówił komisarz. Ostateczne decyzje miałyby być podjęte do końca 2013 r.

Ukraina jednak patrzy na podobne zapewnienia z ledwie skrywanym dystansem. W piątek prezydent Wiktor Janukowycz podczas dorocznej, transmitowanej na pięciu kanałach ukraińskiej telewizji konferencji "Diałoh z krajinoju", podsumował m.in. udział Ukrainy we Wspólnocie Energetycznej, łączącej UE z dziewięcioma pozaunijnymi państwami Europy, zobowiązującymi się do stopniowego wdrażania prawodawstwa unijnego w dziedzinie energetyki. - Nie mamy z tego żadnych korzyści. Toczą się rozmowy, z których nic nie wynika - powiedział szef państwa.

Europejscy dyplomaci mają podobne wrażenia z rozmów z Ukraińcami o przestrzeganiu praw człowieka. To procesy wytaczane politykom opozycji, zwłaszcza byłej premier Julii Tymoszenko i eksszefowi MSW Jurijowi Łucence, wyhamowały proces integracji Kijowa z Zachodem. Komisarz ds. rozszerzenia i polityki sąsiedztwa Sztefan Fuele przed kilkoma tygodniami przedstawił Ukrainie 19 warunków ostatecznego podpisania DCFTA (do maja Kijów ma poczynić postępy w wykonaniu każdego z nich). Wśród nich pod numerem szóstym znalazło się "natychmiastowe rozwiązanie kwestii wyroków motywowanych politycznie". Janukowycz obiecywał to już wielokrotnie, ale słowa nie dotrzymał.

- Co do kwestii Tymoszenko i Łucenki chciałbym powtórzyć: dobrze rozumiemy, że to zagadnienie powinno być rozwiązane już w najbliższym czasie - powiedział prezydent także po czwartkowym spotkaniu z prezydentami Polski i Słowacji. Przed dzisiejszym szczytem ze strony Kijowa nadszedł nieśmiały sygnał także w tej sprawie. W piątek ukraiński sąd najwyższy uznał, że aresztowanie Łucenki było niezgodne z prawem (co nie zmienia oczywiście jego czteroletniego wyroku).

Ukraina oczekuje od Brukseli podpisania DCFTA niezależnie od sprawy Tymoszenko i Łucenki. - Myślę, że na szczycie zostanie podjęta decyzja o przygotowaniu do następnego etapu w postaci podpisania umowy - mówił w piątek Janukowycz. W Unii jest kilka państw, na których poparcie Ukraina może w tej sprawie liczyć, wśród nich Polska, Litwa czy - według niektórych źródeł - Niemcy. W optymistycznym scenariuszu umowa zostanie podpisana na listopadowym szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Ale nawet wówczas problemy z przestrzeganiem zasad demokracji nad Dnieprem skutecznie zablokują ratyfikację DCFTA przez parlamenty państw członkowskich.

Polska popiera unijny kurs na podpisanie umów o wolnym handlu

@RY1@i02/2013/039/i02.2013.039.00000060b.803.jpg@RY2@

Toczą się rozmowy, z których nic nie wynika - tak Janukowycz podsumował negocjacje energetyczne z Brukselą

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.