Demokracja lizbońska. Wybór szefa KE po nowemu, czyli po staremu
Trzej napoważniejści kandydaci mają taki sam pomysł na Komisję Europejską i funkcjonowanie Unii
Tegoroczne wybory na szefa Komisji, choć po raz pierwszy organizowane w nowej, bardziej demokratycznej formule, nie dają Europejczykom wielkiego wyboru. Po pierwsze: różnice programowe między przywódcami trzech najważniejszych frakcji (chadeckiej, socjalistycznej i liberalnej) są niewielkie. Po drugie: nie ma stuprocentowej pewności, że szef KE zostanie wybrany z ich grona. Po trzecie: w obliczu zacieśniania Unii w ramach ścisłego jądra - jakim jest strefa euro, spada znaczenie tej funkcji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.