Gilotyną w szwajcarski zegarek
Emigracja
Niedzielne referendum, w którym Szwajcarzy poparli ograniczenie swobody pracy dla imigrantów, godzi w 10 umów, które w 1999 r. Berno zawarło z Brukselą. Jeśli Szwajcaria faktycznie ograniczy swobodę przepływu osób, Unia ma prawo zerwać wszystkie porozumienia, korzystając z klauzuli gilotyny, która przewiduje taką możliwość na wypadek złamania choć jednej z nich.
Dla konfederacji byłaby to katastrofa, bowiem umowy te regulują wiele zagadnień, od sprzedaży żywności przez lotnictwo cywilne po naukę. Ponadto do krajów Wspólnoty trafia 60 proc. szwajcarskiego eksportu, a swoboda przepływu osób pozwala 450 tys. Helwetów na pracę w Unii. Zagrożony jest program wymiany studenckiej Erasmus, a także 3 tys. projektów naukowych finansowanych przez Unię, w których uczestniczą naukowcy ze Szwajcarii, o łącznej wartości 1,8 mld euro. Niepewny jest udział w środkach rozdzielanych w ramach startującego programu finansowania nauki Horyzont 2020.
W niedzielę 50,3 proc. głosujących Szwajcarów opowiedziało się przeciwko masowej migracji. Rząd ma teraz trzy lata na wprowadzenie rocznych kontyngentów dla obcokrajowców, którzy będą chcieli podjąć pracę w Szwajcarii. W referendum nie sprecyzowano, jak ma to zrobić.
Jakub Kapiszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu