Łukaszenka kupuje poparcie za rosyjskie pieniądze
Moskwa daje bez problemu, ale to skutkuje znacznym ryzykiem politycznym. Mińsk sonduje więc także Zachód
Białoruski prezydent zakończył wczoraj dwudniową wizytę w Moskwie. Portal Tut.by i tygodnik "Biełorusy i Rynok" niezależnie od siebie pisały, że Alaksandar Łukaszenka stara się w Moskwie o kolejny kredyt, tym razem wart 2,5 mld dol. Mińsk potrzebuje pieniędzy z kilku powodów - w tym roku musi zrolować dług wart 4 mld dol., czyli równowartość 85 proc. rezerw walutowych. Do tego gospodarka jest w kryzysie, a Łukaszenkę czekają jesienne wybory prezydenckie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.