Same niewiadome. Zdecydują polityka i wyborcy
@RY1@i02/2016/126/i02.2016.126.18300220c.802.jpg@RY2@
Michael Dembinski główny doradca Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej
W jaki sposób Brexit może wpłynąć na funkcjonowanie polskich przedsiębiorstw w Wielkiej Brytanii?
Dziś trudno odpowiedzieć jednoznacznie. Nie wiemy, na jakich warunkach nastąpi wyjście Wielkiej Brytaniii z UE. Nie wiemy, czy wprowadzony zostanie protekcjonizm, czy Wielka Brytania pozostanie w światowej awangardzie krajów wolnorynkowych. Obecnie szanuje się tam przedsiębiorczość i przedsiębiorców; przedsiębiorca z każdego kraju może otworzyć tam spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. I Wielka Brytania przyciąga przedsiębiorców nie tylko z Unii Europejskiej, ale z całego świata. Czy dalej tak będzie - nie wiem. Przede wszystkim zdecydują o tym czynniki polityczne. Tymczasem nie wiemy, kto będzie za trzy miesiące premierem, nie wiemy, kto będzie liderem opozycji. Chociaż jeszcze kilka dni temu nikt się nie spodziewał, że tak może być.
Jak prezentują się polskie przedsiębiorstwa w Wielkiej Brytanii?
Są bardzo różnorodne. To stereotyp, że w Wielkiej Brytanii najwięcej jest firm budowlanych, które zajmują się urządzaniem mieszkań czy remontami. Tymczasem jest bardzo wiele firm usługowych: księgowych, doradczych, są kancelarie prawnicze, jest też mała gastronomia, kafejki i restauracje, nie mówiąc o ofercie polskich sklepów, których jest kilkaset, oraz całym łańcuchu dostaw, związanych z funkcjonowaniem tych sklepów, w tym m.in. hurtowni. Są także firmy marketingowe, firmy tłumaczeniowe i inne.
A teraz mogą pojawić się ograniczenia przy powstawaniu firm w niektórych branżach?
Ograniczeń przy powstawaniu firm raczej się nie spodziewam. Bardziej ograniczeń przy zatrudnianiu pracowników. Bo Wielka Brytania jest nadzwyczaj otwartym krajem na przedsiębiorczość; nie sądzę, że to się zmieni. Te firmy, które są innowacyjne, które wprowadzają nową jakość - zawsze będą mile widziane. Natomiast jeżeli chodzi o pracowników, to spodziewam się, że mogą być wprowadzane regulacje ograniczające dostęp do rynku pracownikom bez wykształcenia czy bez kwalifikacji. Być może w przyszłości ci, którzy będą starać się o wizę z pozwoleniem na pracę, podobnie jak w Australii dostawać będą punkty za to, że ukończyli studia, albo za to, że znają się na branżach, które są gospodarce potrzebne - np. informatyce czy inżynierii.
Referendum ma charakter konsultatywny. Czy jest prawdopodobieństwo, że parlament może jednak podjąć inną decyzję?
Jest, ale trzeba pamiętać, że może to być bardzo niebezpieczne. Bo wola narodu została wyrażona w referendum. Z drugiej strony - jest jeszcze np. sprawa Szkocji. Ponad 62 proc. Szkotów opowiedziało się za pozostaniem w Unii; przeciw było 38 proc. A w szkockim referendum w sprawie niepodległości - za pozostaniem w Zjednoczonym Królestwie było 55 proc., 45 proc. za wystąpieniem. Zatem więcej Szkotów opowiedziało się za pozostaniem w Unii Europejskiej niż za pozostaniem w Zjednoczonym Królestwie. Trzeba też pamiętać o reprezentacji szkockich nacjonalistów w szkockim parlamencie, ale też i w Westminsterze.
Czego w tej chwili mogą się spodziewać przedsiębiorcy, którzy eksportują do Wielkiej Brytanii, albo przedsiębiorcy, którzy mają swoją firmę w Wielkiej Brytanii?
W najbliższych miesiącach raczej nic się nie zmieni. Radzę obecnie przedsiębiorcom, by generować jak najwięcej obrotów, zysku - póki jest to możliwe. Co będzie później - nie wiadomo. Trzeba brać pod uwagę, że Wielka Brytania to szósty największy importer na świecie; jedenasty największy eksporter na świecie. Jednak ma ogromny deficyt w wymianie towarowej, który w ubiegłym roku sięgał 125 mld funtów. Brytyjczycy nadrabiają w eksporcie usług, np. usług finansowych. W razie Brexitu powstaje pytanie, czy ci usługodawcy zostaną wpuszczeni na unijny rynek. W mojej ocenie po Brexicie deficyt w wymianie handlowej wzrośnie, inflacja pójdzie w górę, a Bank Anglii będzie musiał podnieść stopy procentowe. Odczują to ci, którzy mają kredyty hipoteczne, i koniunktura w gospodarce się pogorszy. Takie jest moje zdanie. Ale są inni ekonomiści, którzy widzą tę sytuację w bardziej korzystnych barwach.
Rozmawiała Elżbieta Dominik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu