Dziennik Gazeta Prawana logo

Mit Wyszehradu. Niedoceniony Bałtyk

Po latach pływania w głównym nurcie UE w Polsce ujawniła się potrzeba wykreowania własnej, nieszablonowej polityki zagranicznej, która odpowiadałaby na nowe wyzwania. Zasadne staje się jednak pytanie, czy rząd, który obwieścił to nowe otwarcie, na pewno obrał dobre kierunki

Wyraźnie widać zarysowujące się kształty polityki zagranicznej, jaką chciałaby prowadzić Warszawa. Jej priorytetami są zacieśnianie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej oraz z Wielką Brytanią. Zmiana jest widoczna gołym okiem - poprzednicy stawiali raczej na uzgadnianie stanowiska w ramach Trójkąta Weimarskiego. Korekta nie musi jednak od razu oznaczać "dobrej zmiany". Oba obrane kierunki rodzą wątpliwości. Można by je uznać za zasadne tylko w sytuacji braku alternatywy. Taka istnieje - wymagałaby jednak dokonania przez Polskę zasadniczego zwrotu kierunku i rozpoczęcia bliskiej kooperacji z bogatymi krajami basenu Morza Bałtyckiego.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.