Sprawa osobista
Ekscentryczny burmistrz Londynu Boris Johnson staje na czele kampanii mającej doprowadzić do zwycięstwa zwolenników Brexitu
Przyszliście zapytać mnie o moje zdanie na temat Europy, prawda? - zapytał Johnson, gdy tylko "spontanicznie" wyszedł do reporterów gromadzących się przed jego siedzibą na Downing Street 20, ledwie dziesięć numerów od domu premiera Wielkiej Brytanii. Lewą rękę trzymał w kieszeni, prawą przeczesywał blond fryzurę, bardziej uporządkowaną i krótszą niż kiedyś. - Powiem wam więc: zmieniłem zdanie - skwitował. Burmistrz Londynu, prominentny członek Partii Konserwatywnej i polityczny autsajder zapowiedział, że ma zamiar poprzeć przeciwników Unii Europejskiej. Skrytykował "sądowniczy aktywizm" Brukseli i jej brak "demokratycznej odpowiedzialności". - Chcę, żebyśmy się skoncentrowali na handlu i współpracy - podsumowywał zarzuty. - Ale chcę też, by mieszkańcy tego kraju zaoszczędzili pieniądze i odzyskali kontrolę nad biegiem spraw - zapowiadał.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.