Niepewny kabel z Rosji
Po tym, jak operator rosyjskich sieci energetycznych poinformował Władimira Putina o gotowości do odcięcia połączeń transgranicznych z Litwą, rząd w Wilnie zabezpiecza się na wypadek blackoutu. Może do niego dojść już w przyszłym roku, bo 70 proc. prądu dla Litwy pochodzi z importu.
- Trzeba być przygotowanym na takie niebezpieczeństwo, gdy ma się sąsiada, który cię nie lubi - mówi DGP Daivis Virbickas, dyrektor generalny LitGrid, litewskiego operatora sieci. ⒸⓅ A6
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu