Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie idą na Zapad

28 czerwca 2018

12,7 tys. według danych oficjalnych lub 100 tys. według zachodnich analityków - tylu żołnierzy weźmie udział w rozpoczynających się dzisiaj białorusko-rosyjskich ćwiczeniach wojskowych Zapad-2017. Najważniejsze manewry zostaną przeprowadzone na poligonach białoruskich, ale część wojskowych będzie się szkolić także na Morzu Bałtyckim i w graniczącym z Polską rosyjskim obwodzie kaliningradzkim.

Scenariusz ćwiczeń to Donbas a rebours. Dwa fikcyjne państwa z Zachodu, położone na terenach Litwy i północnej Polski, wspierają buntowników z północno-zachodniej Białorusi we wszczęciu rebelii i proklamowaniu separatystycznej Wiejsznorii. Na odsiecz przychodzą wojska białorusko-rosyjskie, które wypierają agresora poza granice Białorusi. Istotną rolę w symulacji odgrywa przesmyk suwalski - wąski pas terenu łączący Litwę z Polską, którego opanowanie odcięłoby państwa bałtyckie od reszty NATO.

Różnice w ocenie liczebności zaangażowanych w ćwiczenia żołnierzy mogą wynikać z wymogów prawa międzynarodowego. Gdyby ich oficjalna liczba przekroczyła 13 tys., Białoruś byłaby zobowiązana do zaproszenia obserwatorów z każdego państwa OBWE. Musiałaby też zapewnić odpowiedni poziom jawności operacji. Tak jednak się nie stanie. Organizatorzy zapewniają, że ćwiczenia mają charakter wyłącznie obronny. Polska i Litwa obawiają się możliwych prowokacji, a białoruska opozycja - pozostania rosyjskiego kontyngentu po zakończeniu manewrów.

Ćwiczenia mają potrwać do 20 września. Władze białoruskie oświadczyły, że do końca miesiąca Rosjanie muszą opuścić teren ich kraju.

@RY1@i02/2017/178/i02.2017.178.00000090a.101(c).jpg@RY2@

Scenariusz manewrów

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.