Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Tunezyjska rewolucja po rewolucji

29 czerwca 2018

ARABSKA WIOSNA Sześć lat po śmierci pierwszej ofiary jaśminowej rewolucji, która rozpoczęła arabską wiosnę, Tunezyjczycy opowiadają reporterce DGP, co się zmieniło w ich kraju i dlaczego kobiety złapały wiatr w żagle

- Do tej rewolucji prędzej czy później musiało dojść. Ludzie mieli dosyć korupcji, bezrobocia, nepotyzmu i życia w biedzie. Dlatego wyszli na ulicę, by pokazać niezadowolenie. Było czuć strach, ale i ekscytację - wspomina Sara, 24-letnia Tunezyjka, którą spotkaliśmy w stolicy kraju. Dziś Sara pracuje w jednej z instytucji państwowych. Cieszy się, że mogła uczestniczyć w przemianach. - Jak zapamiętałam ten burzliwy czas? Tłumy ludzi na ulicach, złość, euforia, zapach spalenizny - opowiada.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.