Bardzo XXI-wieczna teoria spiskowa
Według wyznawców QAnon seksualny drapieżnik może być tajnym bojownikiem w walce z pedofilią, a niekompetentna reakcja prezydenta na COVID-19 heroiczną bitwą z promaseczkowym spiskiem
Latem tego roku dziesiątki tysięcy detektywów amatorów przeprowadziło internetowe dochodzenie w sprawie kolekcji szafek sprzedawanych przez Wayfair, popularny e-sklep z wyposażeniem wnętrz. Jeden z internautów odkrył bowiem, że gabloty kosztujące nawet po kilkanaście tysięcy dolarów – podejrzanie drogo jak na toporne, niewyszukane meble – mają nazwy, które pokrywają się z imionami dziewczynek zaginionych w USA. Wniosek cyfrowych tropicieli był prosty: gigant wnętrzarski to przykrywka dla pedofilskiej siatki, a oferowane przez niego szafki to w rzeczywistości dzieci wystawione na sprzedaż.
Niektórzy zauważyli też, że gdy w rosyjską wyszukiwarkę Yandex wpiszą jednostkę magazynową (SKU) artykułów Wayfair, to wyskakują im zdjęcia młodych dziewczyn – choć bez żadnego związku z tymi zaginionymi. Jak ustalili dziennikarze, powodem był błąd w systemie, a nie tajny kod ukryty pod numerem identyfikacyjnym towaru. Wystarczyło zresztą wpisać dowolny ciąg cyfr, aby dostać takie same wyniki wyszukiwania (błąd już naprawiono). Ale nie przekonało to internetowych tropicieli. Według szacunków Facebooka na temat rzekomej afery Wayfair powstało około 12 tys. postów, które wywołały milion reakcji na portalu (na Instagramie nawet kilka razy więcej).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.