Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Niełatwe rokowania Sojuszu z Moskwą

Wiceszef MSZ Rosji Aleksandr Gruszko (po prawej) i szef NATO
Wiceszef MSZ Rosji Aleksandr Gruszko (po prawej) i szef NATO
13 stycznia 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Rosjanie powtórzyli propozycje dotyczące zakazu rozszerzania NATO. Sojusznicy powtórzyli, że się nie zgadzają. Wczoraj odbyło się posiedzenie Rady NATO–Rosja, dziś rozmowy w OBWE

To nie była łatwa dyskusja. Dlatego była istotna. Poważnie rozmawialiśmy o sytuacji na Ukrainie i wokół niej, i implikacjach dla bezpieczeństwa Europy. Są poważne różnice. Pozytywne jest to, że usiedliśmy do stołu – mówił Jens Stoltenberg, sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego po zakończeniu Rady NATO–Rosja. Do rozmów w tym formacie doszło pierwszy raz od ponad dwóch lat, ale zgodnie z oczekiwaniami żadnego przełomu nie było. – Rosja dalej gromadzi siły wokół Ukrainy. Najprostszym sposobem rozwiązania tego kryzysu jest po prostu wycofanie rosyjskich żołnierzy znad granicy – tłumaczył Norweg.

W trakcie rozmów strona rosyjska powtórzyła propozycje zaprezentowane 17 grudnia 2021 r. Chodzi o dwie umowy – ze Stanami Zjednoczonymi i z Sojuszem Północnoatlantyckim. Jeden z artykułów brzmi tak: „Stany Zjednoczone Ameryki zobowiązują się do wykluczenia dalszego rozszerzania Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego na kierunku wschodnim i odmowy przyjęcia do Sojuszu państw należących wcześniej do Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich”. W ciągu ostatnich tygodni przedstawiciele administracji prezydenta Joego Bidena wielokrotnie podkreślali, że na takie podejście nie ma zgody. Tak mówiła wcześniej Wendy Sherman, zastępczyni sekretarza stanu, obiecując, że nikt nie zmieni polityki otwartych drzwi NATO, która jest znakiem rozpoznawczym Sojuszu. Wczoraj to powtórzyła. – Rosja ma ponad 100 tys. wojsk na granicy z Ukrainą, to Rosja zaatakowała w 2014 r. i teraz wywołuje kryzys – stwierdziła Sherman. – Mamy nadzieję, że prezydent Władimir Putin wybierze pokój. Trudno zrozumieć, jak tak wielki kraj jak Rosja, który ma największe siły lądowe w Europie i obok USA jest największą potęgą atomową na świecie, czuje się zagrożony przez Ukrainę – dodała.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.