Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Matka Francji kontra Wielki Ekolog

22 kwietnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Kto będzie zasiadał w Pałacu Elizejskim przez pięć newralgicznych dla kształtowania się przyszłości Europy lat? W II turze wyborów prezydenckich decydujące będą frekwencja oraz decyzje wyborców „samozwańczego premiera Francji”

Ni Le Pen, ni Macron. Révolution! (Ani Le Pen, ani Macron. Rewolucja!) - wykrzykiwali studenci blokujący paryską Sorbonę i prestiżowy Instytut Nauk Politycznych (Science Po), kontestując wynik I tury wyborów z 10 kwietnia. Urzędujący prezydent - uosabiający elity Francji i nowoczesną europejskość, a na którego zagłosowali również emeryci - uzyskał w niej 27,85 proc. Inkarnacja Francji prowincjonalnej, zaściankowej i konserwatywno-tradycyjnej, nieco przaśna Marine Le Pen zdobyła 23,15 proc. głosów - z przewagą tych od mieszkańców małych i średnich miast oraz rolników, choć to ona ma większe od Macrona poparcie wśród młodszych Francuzów.

Na ostatniej prostej kampania wyborcza nabrała tempa, kandydaci dwoili się i troili, aby spotykać się z wyborcami w terenie i mówić o sprawach, które najbardziej do nich trafiają. Wojna w Ukrainie zeszła na dalszy plan. Na pierwszym są dla Francuzów niezmiennie kwestie gospodarcze (w tym ich spadająca od dekad siła nabywcza), ekologia, reforma emerytalna, bezpieczeństwo, migracja, edukacja i zdrowie oraz energetyka.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.