Macron kupuje spokój. Jego waluta to populizm i obietnice
Podniesienie płacy minimalnej i częściowe zniesienie obciążeń podatkowych dla emerytów mają uspokoić rewoltę. Mogą jednak zrujnować budżet
Poniedziałkowe orędzie Emmanuela Macrona zgromadziło przed telewizorem ponad 21 mln widzów, więcej niż finał tegorocznego mundialu wygrany przez Les Bleus. Prezydent w odpowiedzi na trwające od 17 listopada protesty „żółtych kamizelek” zapowiedział podniesienie płacy minimalnej o 100 euro miesięcznie. Równocześnie zaapelował do tych przedsiębiorców „którzy mogą sobie na to pozwolić”, żeby wypłacili swoim pracownikom premie na koniec roku. Z podatków zwolnione zostanie wynagrodzenie za nadgodziny, a emeryci, których świadczenie jest niższe niż 2000 euro, nie będą musieli płacić planowanego podatku. Już przed tygodniem francuski rząd zapowiedział, że wstrzyma wprowadzenie podatku ekologicznego, w efekcie którego miała podrożeć cena diesla.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.