Unia Junckera w defensywie
Niezależnie od tego, co Jean-Claude Juncker powie dziś w swoim orędziu, nie powstrzyma rosnącego niezadowolenia z UE. Szef Komisji Europejskiej nie zdołał wzbudzić entuzjazmu swoimi inicjatywami. Nikt już nie pamięta o noszącym jego nazwisko planie pobudzenia gospodarki, za sprawą którego wpompowano w przedsiębiorstwa ponad 300 mld euro. Jeśli z czymś w ogóle będzie kojarzony, to z kryzysem migracyjnym i greckim długiem.
Równocześnie rosną notowania partii eurosceptycznych, które po przyszłorocznych wyborach do PE mogą zmienić krajobraz polityczny całej Wspólnoty. O budowie paneuropejskiego ugrupowania coraz głośniej mówią wicepremier Włoch Matteo Salvini, premier Węgier Viktor Orbán i Czech Andrej Babiš. ©℗ A12–13
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.