Chińczycy uczą, jak walczyć z nieposłuszeństwem
Pekin pokazuje, że nie tylko zacieśnia współpracę z Białorusią, lecz także zwiększa swoje znaczenie w Europie
Armia ChRL regularnie trenuje z zaprzyjaźnionymi państwami jak Rosja czy Iran, ale w pobliżu granicy polsko-białoruskiej rozpoczęły się w tym tygodniu pierwsze wspólne ćwiczenia wojskowe Chin i Białorusi. Czy należy to postrzegać jako znaczące posunięcie ze strony komunistycznych władz?
To pierwsze takie ćwiczenia na Białorusi, ale wojska chińskie i białoruskie już ze sobą współpracowały. Choćby w ramach szerszych manewrów Wostok, które odbywają się cyklicznie w Rosji. Nie przypisywałbym im więc szczególnego znaczenia. Wpisują się bowiem w format standardowej współpracy Chin ze swoimi partnerami. Warto jednak zwrócić uwagę na motywacje. Obie strony mówią, że ćwiczenia dotyczą działań antyterrorystycznych. W rzeczywistości chodzi pewnie o rozwój umiejętności związanych z kontrolowaniem grup, które uznawane są za antypaństwowe, czyli takie, które np. występują przeciwko władzy. Pekin ma w tym zakresie spore doświadczenie, a i w Mińsku w ostatnim czasie wzrosła liczba podmiotów, które się w ten sposób postrzega. Chodzi np. o Białorusinów, którzy walczą po stronie ukraińskiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.