NATO mało nuklearne
Na szczycie Sojuszu nie będzie oficjalnych rozmów o atomie. Nie oznacza to jednak, że temat wkrótce nie wróci, a Polska nie powinna brać udziału w NATO-wskim programie odstraszania nuklearnego
Dziś w Waszyngtonie rozpocznie się szczyt liderów 32 państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jeszcze wczoraj, przed wylotem polskiej delegacji doszło do posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. – Otrzymaliśmy stanowisko rządu na szczyt NATO. Przeanalizowaliśmy je w szczegółach z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jackiem Siewierą oraz ekspertami. Podzielamy je. W sprawach bezpieczeństwa mówimy z rządem jednym głosem – zapewniał prezydent Andrzej Duda. Wiadomo, że w polskiej delegacji oprócz prezydenta będą m.in. wicepremier – minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Czego można się spodziewać na szczycie? Tak jak już wcześniej informowano, NATO utworzy specjalne dowództwo, które będzie koordynowało pomoc dla Ukrainy. Wiadomo, że będzie ono w amerykańskiej bazie w Niemczech i służyć tam będzie ok. 700 żołnierzy, a dowodzić jednostką ma trzygwiazdkowy generał. – Oczekuję, że szefowie państw i rządów uzgodnią znaczący pakiet dla Ukrainy – mówił na przedszczyto wej konferencji prasowej Jens Stoltenberg, sekretarz generalny Sojuszu, który swoją funkcję będzie pełnił do końca września. Jednak szanse na jednoznaczne deklaracje dotyczące terminu przyjęcia Ukrainy do Sojuszu są na tym etapie minimalne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.