Kim nie lubi ustępstw
Prezydent Południa Mun Dze-in triumfuje: jest o krok od historycznego przełomu z Północą. O ile nie powtórzy błędów sprzed lat
Spektakl, jaki rozegrał się w ostatni piątek na granicy obu Korei, był starannie wyreżyserowany. Przywódcy Północy i Południa - Kim Dzong Un oraz Mun Dze-in - spotkali się na wyznaczonej w 1953 r. linii demarkacyjnej. Najpierw był uścisk dłoni, potem prawdopodobnie jedyny spontaniczny element przedstawienia: Mun przekroczył symboliczną granicę i stanął na terytorium Północy. Po czym trzymając się za ręce obaj liderzy przeszli na terytorium Południa.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.