Historia podyktowana
Państwa budują wizerunek latami, a tracą w kilka sekund. Tyle wystarczy, żeby zapamiętać symboliczne zdjęcie czy internetowy mem
Głos Nairy łamał się, gdy zaczynała zeznawać przed Komisją Praw Człowieka Izby Reprezentantów. - Pracowałam jako ochotniczka w szpitalu w kuwejckim Al-Adan wraz z 12 innymi wolontariuszkami. Byłam najmłodsza, inne kobiety były w wieku od 20 do 30 lat. I kiedy tam byłam, widziałam, jak iraccy żołnierze wpadli do szpitala z bronią. Wyrzucali dzieci z inkubatorów, zabierali te inkubatory, a dzieci zostawiali na śmierć na zimnej podłodze - tu Naira zalała się łzami. Nie była już w stanie dalej mówić. - To było straszne - wyłkała tylko.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.