Zwycięzca bierze (prawie) wszystko
Europejska Partia Ludowa, wobec gorszego wyniku wyborczego swoich tradycyjnych koalicjantów, będzie odgrywać dominującą rolę podczas przyszłotygodniowych rozmów o obsadzie najważniejszych stanowisk w UE. Dla polskiego rządu to teoretycznie dobra informacja, jeśli wziąć pod uwagę znaczący wzrost pozycji PO i Donalda Tuska w tej frakcji. W praktyce kandydaci na kluczowe funkcje są znani od dawna. Najbardziej realnym celem dla Warszawy pozostaje nowa, dopiero zapowiedziana teka komisarza ds. obrony, którą mógłby objąć szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.
Z wyborów najbardziej osłabieni wychodzą liderzy dwóch największych gospodarek UE – kanclerz Niemiec Olaf Scholz i prezydent Francji Emmanuel Macron. Koalicyjnym socjalistom i liberałom mimo wszystko mogą jednak przypaść eksponowane funkcje szefa Rady Europejskiej oraz szefa unijnej dyplomacji. ©℗ A2–3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.