Między światem rosyjskim i niemieckim jest cywilizacja
Podczas wizyty Mateusza Morawieckiego w Budapeszcie strona polska marginalizowała znaczenie tematu art. 7. Eksponowano współpracę gospodarczą i znaczenie Europy Środkowej w UE.
- Jesteśmy przekonani, że jeśli ktoś chce mocnej Europy, a Polska i Węgry chcą, tylko wtedy możemy to osiągnąć, gdy państwa członkowskie też będą mocne i silne. Tam, gdzie państwa są słabe, Europa też jest słaba - mówił Viktor Orbán.
- Decydującą siłą Europy Środkowej jest Polska; my wszyscy, którzy wierzymy w Europę Środkową, jesteśmy zainteresowani tym, aby polska gospodarka była wielka i silna. (...) Między światem rosyjskim a niemieckim jest region, który jak dostanie szanse na handel, na inwestycje, na pracę, na rozwój, jest w stanie stanąć na nogi pod względem gospodarczym - dodawał na wspólnej konferencji z polskim premierem. Podkreślił, że Grupa Wyszehradzka ma większą wymianę handlową z Niemcami niż Niemcy i Francja.
- To dla nas kluczowa część Europy Środkowej i UE, która daje UE solidny wzrost gospodarczy, bezpieczeństwo, stabilność polityczną i proeuropejską postawę. To ważne w dobie, gdy dzieją się wydarzenia stawiające spoistość UE pod znakiem zapytania. My wierzymy w Europę, wartości europejskie i chcemy je razem budować - komentował nasz premier.
Pojawił się też temat migracji. Mateusz Morawiecki podkreślił, że "suwerenne państwa muszą mieć prawo do decydowania, kogo przyjmują, a kogo nie". Orbán dodawał, że "ludzie chcą bezpieczeństwa i pokoju, bez zagrożenia terrorystycznego, nie chcą przyjęcia migrantów". ⒸⓅ
@RY1@i02/2018/003/i02.2018.003.000001300.801.jpg@RY2@
fot. Tamas Kovacs/MTI/AP/East News
ZP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu