Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Imigranci z biednych krajów integrują się szybciej

14 listopada 2019
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

S kład nowej Komisji Europejskiej u wielu z nas wywołał przynajmniej zdziwienie. Po raz pierwszy znajdzie się w nim wiceprzewodniczący odpowiedzialny za promowanie europejskiego stylu życia. Już sama nazwa tej funkcji brzmi źle (choć poprzednia – zmieniona po fali krytyki – brzmiała jeszcze gorzej: odpowiedzialny za ochronę europejskiego stylu życia). Tym bardziej niefortunne jest jednocześnie powierzenie Margaritisowi Schinasowi, który obejmie to stanowisko, zarządzania obszarem migracji, bezpieczeństwa, edukacji i zatrudnienia. Pytanie nasuwa się zatem samo: czy imigranci stanowią zagrożenie dla europejskich wartości?

Laikowi może się wydawać nieco dziwne, gdy na ten temat dyskutują też ekonomiści. W końcu jednostki w większości naszych modeli różnią się pod wieloma względami, ale zwykle nie dotyczy to narodowości. A jednak decyzja o asymilacji, a także jej konsekwencje są z definicji ekonomiczne. Czy jako imigrant powinieneś poświęcić swoje ograniczone zasoby (czas i pieniądze) na naukę języka i poznanie lokalnej kultury?

Zacznijmy od spojrzenia na jedną z największych fal emigracji w historii. Pod koniec XIX w. Europejczycy z całego kontynentu masowo przybywali do Ameryki. Aby zorientować się co do skali tego zjawiska, wystarczy powiedzieć, że przed I wojną światową aż 15 proc. populacji USA urodziło się poza granicami kraju. Czy masowy napływ cudzoziemców doprowadził do upadku amerykańskich wartości?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.