Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Wschód głosuje przeciwko polityce kanclerz Merkel

28 sierpnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Alternatywa dla Niemiec walczy o wygraną w wyborach landowych na wschodzie RFN. Jednak pozostałe ugrupowania stanowczo odrzucają scenariusz wejścia w koalicję z tą populistyczną partią

W niedzielę do urn udadzą się mieszkańcy Brandenburgii i Saksonii. Obydwa landy związkowe nie mają w skali kraju strategicznego znaczenia. Saksonia ma 4 mln mieszkańców i w 2017 r. dołożyła 3,7 proc. do niemieckiego PKB. Brandenburgia to tylko 2,4 mln mieszkańców i wkład 2,1 proc. Dla porównania położona na zachodzie Nadrenia Północna-Westfalia ma ponad 17,5 mln mieszkańców, a land samodzielnie wytwarza 21 proc. PKB. Mimo to wybory do regionalnych parlamentów na wschodzie elektryzują całą republikę federalną.

W majowych wyborach do europarlamentu w obydwu landach triumfowała antyimigrancka Alternatywa dla Niemiec (AfD). Scenariusz ponownej wygranej politycznego pariasa spędza sen z oczu członków tradycyjnych partii. Od niemal 30 lat w Saksonii nieprzerwanie zwycięża i rządzi Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU), a w Brandenburgii – Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD). Obie formacje współtworzą koalicyjny rząd federalny w Berlinie, na którego czele stoi Angela Merkel. Tymczasem centralnym elementem tożsamości AfD jest całkowite zanegowanie polityki migracyjnej kanclerz.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.