Kampania wrześniowa nad Tamizą
W przyszłym tygodniu brytyjski parlament wraca z wakacyjnej przerwy. Wtedy w Westminsterze rozgorzeje prawdziwa bitwa o Brytanię
Stawka jest wysoka. Kiedy 3 września parlamentarzyści zakończą wakacje, do brexitu zostaną niecałe dwa miesiące. Czasu nie będzie dużo, jeśli będą chcieli powstrzymać bez umowne wyjście z Unii Europejskiej. Tym bardziej że zakończony w poniedziałek szczyt G7 nie dał powodów do optymizmu. Premier Boris Johnson nie tylko stwierdził, że Wielka Brytania jest gotowa na twardy brexit, lecz także przestrzegł pozostałych uczestników, że nie da się go powstrzymać.
Jednocześnie określił szanse na dogadanie się w sprawie porozumienia wyjściowego – wariant, który można nazwać miękkim brexitem – na znikome, a jeszcze niedawno określał je jako „jeden na milion”. Dlatego parlamentarni przeciwnicy twardego brexitu, do której należy mniej więcej połowa Izby Gmin – w tym większość Partii Pracy, Liberalni Demokraci czy szkoccy nacjonaliści – mobilizują się przed końcem wakacyjnej przerwy i ustalają strategię na najbliższe tygodnie. Przede wszystkim muszą zdecydować, w jaki sposób powstrzymać brexit.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.