Kreml coraz mocniej przykręca śrubę
Umowny lider opozycji Aleksiej Nawalny, który w niedzielę trafił do szpitala z podejrzanymi objawami, wrócił wczoraj do aresztu
Rosyjski Komitet Śledczy wszczął wczoraj sprawę karną w sprawie użycia siły wobec policji przez jednego z uczestników antykremlowskich protestów. Sądy orzekały wczoraj kary aresztów wobec części spośród 1373 osób zatrzymanych w czasie sobotnich wielotysięcznych manifestacji w obronie kandydatów, którym władze odmówiły rejestracji przed wrześniowymi wyborami do moskiewskiej dumy miejskiej.
Także wczoraj wypuszczono ze szpitala Aleksieja Nawalnego. W niedzielę polityk dostał silnej reakcji alergicznej w areszcie, w którym odsiaduje karę 30 dni za złamanie zasad organizacji zgromadzeń publicznych. Najbardziej rozpoznawalny polityk antyputinowskiej opozycji wzywał do niezarejestrowanego protestu pod moskiewskim ratuszem w obronie 57 kandydatów, którym odmówiono rejestracji. Powodem odmów były rzekome nieprawidłowości w zbieraniu podpisów pod listami poparcia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.