Polska we Francji obecna, ale sceptyczna
Pomysł karania państw niechętnych migrantom uderzyłby nie tylko w Polskę, ale nawet w co drugi kraj członkowski. Tak zakłada rząd
Powiązanie dostępu do eurofunduszy z przyjmowaniem migrantów zasugerował Emmanuel Macron. Francuski prezydent w poniedziałek był w Paryżu gospodarzem nieformalnego spotkania w sprawie polityki wobec migrantów przybywających do Europy. Francja i Niemcy proponują powołanie koalicji krajów gotowych do dobrowolnego przyjmowania ludzi ratowanych na Morzu Śródziemnym. Chociaż przymusu nie będzie, to Macron po raz kolejny uznał, że kraje, które nie są solidarne i do koalicji nie przystąpią, nie powinny liczyć na fundusze strukturalne.
Wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański te słowa odbiera jako szantaż medialny. – Próby wiązania przyjmowania migrantów z budżetem dołożyłyby kolejnych przeszkód do już dość długiej listy problemów. Dotknęłoby to więcej niż połowy państw członkowskich UE, które nie mają ochoty na tego typu politykę migracyjną. Nie wiem, jak Francja chce wykonać ten plan. Ale jest pewne, że przyniesie to jeszcze większe problemy negocjacyjne w sprawie wspólnych ram finansowych i dalsze opóźnienie – uznał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.