Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego Poroszenko przegrał tak dobitnie

24 lipca 2019

O b ok wielkich zwycięzców zwykle stoją wielcy przegrani. O Słudze Narodu i Wołodymyrze Zełenskim napisano już wiele. Ta niemająca precedensów historia biznesmena z branży rozrywkowej i aktora znanego z kabaretów i komedii romantycznych, który najpierw bierze 73 proc. w wyborach prezydenckich, a potem samodzielną większość w parlamencie, długo będzie rozpalać emocje analityków i celebrytów, którzy chcieliby powtórzyć jego drogę.

Czas przyjrzeć się wielkiemu przegranemu. Jego droga w dół była naznaczona wszystkimi chorobami ukraińskiej polityki, które teraz wiszą też nad Sługą Narodu. Petro Poroszenko w 2014 r. zdobył 54,7 proc. w I turze wyborów prezydenckich. Po pięciu miesiącach Blok Petra Poroszenki (BPP) nawiązał do tego sukcesu, zdobywając 21,8 proc. głosów i 132 na 423 mandaty w Radzie. Ten rok to 16,0 proc. Poroszenki w I turze prezydenckich oraz zaledwie 8,1 proc. i 25 na 424 mandaty jego Solidarności Europejskiej (JeS) w parlamentarnych (dane z 99,6 proc. lokali).

Dwa lata temu marketingowcy BPP toczyli wielkie bitwy na papierze, by zapewnić zwierzchnikowi reelekcję. Ponieważ sondaże dawały przewagę Julii Tymoszenko, postanowiono podpompować prorosyjskiego polityka Jurija Bojkę. W ten sposób Poroszenko chciał powtórzyć manewr Łeonida Kuczmy z 1999 r. – doholować do II tury kandydata niewybieralnego dla większości Ukraińców (wówczas lidera komunistów), po czym z bezpieczną przewagą pokonać go w II turze.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.