Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemka na skraju wyborczej przepaści

14 lipca 2019

Ursula von der Leyen próbuje być kandydatką wszystkich. Ale taktyczne puszczanie oka do prawicy przysparza jej wrogów w tzw. obozie progresywnym. Głosowanie jutro

Frakcje lewicowe w europarlamencie mają problem z poparciem dla kandydatki na przewodniczącą Komisji Europejskiej, bo ta w ich ocenie jest za bardzo pobłażliwa wobec prawicy i bagatelizuje kwestię praworządności. Podczas spotkania z frakcją lewicową GUE/NGL w zeszłym tygodniu von der Leyen miała powiedzieć, że praworządność powinna być monitorowana we wszystkich krajach członkowskich, co zostało odebrane jako zrównanie sytuacji w Polsce i na Węgrzech z sytuacją w Niemczech. To ukłon w stronę europejskiej prawicy, w tym Prawa i Sprawiedliwości, o którego głosy niemiecka polityk zabiega. Von der Leyen nie rezygnuje też jednak z zabiegania o poparcie przeciwnej strony sceny politycznej. By odpowiedzieć na oczekiwania tzw. sił progresywnych, Niemka obiecała, że da możliwość Fransowi Timmermansowi, by pozostał komisarzem odpowiedzialnym za praworządność. To byłoby trudne do przełknięcia dla polskiego rządu, któremu udało się zablokować nominację Holendra na szefa KE.

Pozostało 86% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.