Ludzie biznesu i oligarchii, czyli kadry Zełenskiego
K ryzys konstytucyjny na Ukrainie między głową państwa i parlamentem blokuje zmiany na strategicznych stanowiskach związanych z polityką bezpieczeństwa i dyplomacją. Wołodymyr Zełenski zarzuca deputowanym, że kwestionując rozpisanie przedterminowych wyborów do Rady Najwyższej, potwierdzają jedynie, że kieruje nimi lęk przed gniewem ludu. Prezydent, próbując przełamać opór „złogów po Petrze Poroszence”, sam jednak brnie w kompromitacje. Z jednej strony okazuje się zbyt słaby, by przejąć kontrolę nad dyplomacją i sektorem siłowym. Z drugiej – osoby, które proponuje na wysokie stanowiska, należą do porządku oligarchicznego w czystej formie.
Prezydent ma prawo wyznaczyć m.in. ministra spraw zagranicznych, obrony, prokuratora generalnego i szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Dysponuje również swoją pulą oficerów w sztabie generalnym. Resortem dyplomacji kieruje nadal Pawło Klimkin, obrony – Stepan Połtorak, a prokuratorem generalnym pozostaje Jurij Łucenko. Wszyscy ci ludzie są mniej lub bardziej kojarzeni z byłym prezydentem. Jedynym sukcesem Zełenskiego jest wprowadzenie do SBU na stanowisko pierwszego zastępcy szefa swojego zaufanego człowieka Iwana Bakanowa.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.