Dziennik Gazeta Prawana logo

Duńczycy nie chcą pionków Putina

4 czerwca 2019

Populiści padli ofiarą politycznego kanibalizmu. Mainstream odzyskuje elektorat

fot. Jonathan Nackstrand/AFP/East News

Premier Rasmussen tuż przed wyborami postanowił wzmocnić kontrole na duńskich granicach

Półtora tygodnia po wyborach europejskich Duńczycy ponownie idą dziś do urn. Jak wskazują przedwyborcze sondaże, wybory parlamentarne w tym kraju prawdopodobnie przyniosą koniec rządów centroprawicy z silnymi wpływami prawicowych radykałów. Do zwycięstwa szykuje się socjaldemokracja wraz z całym blokiem centrolewicowym.

Skrajnie prawicowa Duńska Partia Ludowa, która cztery lata temu odniosła spektakularne zwycięstwo, tym razem poniesie najpewniej spektakularną porażkę. W poprzednich wyborach ugrupowanie otrzymało 21 proc. głosów, wspinając się na drugie miejsce. Tymczasem sondaż z poniedziałku dawał populistom niecałe 10 proc. głosów. Co jest powodem tak dużego odpływu wyborców? Bjarke Møller z duńskiego think tanku Europa uważa, że to kara za bratanie się z prorosyjskimi politykami na scenie europejskiej. – Matteo Salvini i Marine Le Pen jednoznacznie kojarzą się Duńczykom z pionkami Władimira Putina. Wejście z nimi w sojusz było zupełnie niepotrzebne, chociaż podyktowane ich silnie antymigracyjnym kursem. Duńczycy nie lubią wpływów obcych sił, a my mamy niezbite dowody na ingerencję w nasze procesy demokratyczne – mówi Bjarke Møller.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.