Tusk pomiędzy ambicjami Berlina a dyktatem Paryża
Przewodniczący Rady Europejskiej będzie musiał pogodzić Niemcy i Francję w sporze o szefa KE
We francusko-niemieckim tandemie zgrzyta nie od dziś. Nieporozumienie w sprawie tego, kto będzie kierował Komisją Europejską, jest kolejną odsłoną tlącego się sporu dwóch najważniejszych graczy w Europie. Wszystko zaczęło się, gdy francuski prezydent zaprezentował swoją wizję przyszłości UE, ale nie doczekał się żadnej reakcji ze strony kanclerz Angeli Merkel. Już w kampanii wyborczej odpowiedziała mu za to w konfrontacyjnym tonie nowa szefowa CDU Annegret Kramp-Karrenbauer, która skrytykowała Macronowski pomysł wzmocnienia unijnych instytucji kosztem państw narodowych.
Teraz to Paryż prowadzi otwartą kampanię przeciwko powołaniu Niemca Manfreda Webera na stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Polityk został wysunięty jako kandydat jeszcze przed wyborami przez Europejską Partię Ludową, która elekcję wygrała i ma pierwszeństwo przy obsadzaniu tego stanowiska. Macron mówi jednak stanowcze „nie”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.