Szpiegowanie w centrum wojny handlowej
Tarcia na linii Waszyngton – Pekin rzuciły światło na mało znany, choć lukratywny produkt eksportowy z Chin: sprzęt do inwigilacji obywateli
Władze po drugiej stronie Atlantyku zastanawiają się, czy po Huaweiu nie odciąć od amerykańskiej technologii także innej firmy elektronicznej z Państwa Środka. Tym razem chodzi o Hikvision, producenta sprzętu do monitoringu wideo. Na razie firma dostała od Waszyngtonu lekkiego klapsa: w tegorocznym budżecie wojskowym Stanów Zjednoczonych znalazł się zapis, że agencje federalne USA nie mogą korzystać z produktów tej marki.
Oficjalnym powodem sankcji jest fakt, że Hikvision – którego wyroby są też dostępne w Polsce – produkuje sprzęt na potrzeby bezprecedensowego programu inwigilacji mniejszości etnicznych, jaki chińskie władze rozwijają w położonej w zachodnich Chinach prowincji Sinciang. Mieszkają tam Ujgurzy, turecki lud wyznający islam, których Pekin podejrzewa o tendencje separatystyczne i wspieranie terroryzmu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.