Festiwal populizmu, a sprawa polska
Więcej populistów w europarlamencie to dla nas kiepska wiadomość. Z co najmniej dwóch powodów
Austriacka Ibizagate wzmocniła przekonanie, że skrajnie prawicowe partie w Europie mogą być piątą kolumną Kremla. Obietnice państwowych kontraktów złożone Rosjanom przez wicekan clerza kierującego prawicową Austriacką Partią Wolności (FPÖ) Heinza Christiana Strachego zatopiły tamtejszy rząd. Jego szef Sebastian Kurz, lider chadeków, znalazł się w niemałych tarapatach. Dzisiaj parlament w Wiedniu ma debatować nad przyszłością gabinetu. Niewykluczone jest wotum nieufności wobec kanclerza, który już ogłosił przedterminowe wybory na jesieni.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.