Historia następnych kampanii wyborczych
U dany finał najbardziej nowatorskiej kampanii wyborczej w dziejach świata był z uwagą śledzony przez specjalistów od marketingu politycznego. Pieniądze, które są obecne w ukraińskiej polityce, są nieporównywalne z żadnym innym państwem europejskim. Dzięki nim był możliwy długi, trzyipółletni marsz Wołodymyra Zełenskiego po prezydenturę. Jego elementy będziemy obserwować w kolejnych kampaniach – najpewniej także w Polsce.
Budowanie Zełenskiego zaczęło się jeszcze w 2015 r., gdy oligarcha Ihor Kołomojski, jego wspólnik w interesach, popadł w ostry konflikt z prezydentem Petrem Poroszenką. Według moich kijowskich rozmówców składało się ono z dwóch elementów – oczywistego i mniej oczywistego. Tym oczywistym był serial „Sługa narodu”, którego pierwszy sezon miał premierę w listopadzie 2015 r.
Mało kto zwrócił na to wówczas uwagę, ale już wtedy był on promowany hasłem „Historia następnego prezydenta”. Film mówił o nauczycielu Wasylu Hołoborodce, który wygrywa wybory prezydenckie i zaczyna rozbijać korupcyjne układy na szczytach władzy w Kijowie. Głosowanie wygrywa w sumie przez przypadek – ktoś umieszcza na YouTubie filmik, na którym wyprowadzony z równowagi Hołoborodko obrzuca rządzących stekiem wyzwisk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.