Plan B według premier May
Wrócić do stołu negocjacyjnego w Brukseli. Przedyskutować jeszcze raz najbardziej kontrowersyjne punkty – to pomysł szefowej brytyjskiego rządu na dalsze działania związane z brexitem, który wczoraj przedstawiła w parlamencie. Theresa May nie chce wyrzucać do kosza wynegocjowanego z Unią Europejską porozumienia wyjściowego, które posłowie Izby Gmin odrzucili miażdżącą większością głosów w ubiegłym tygodniu.
Wciąż jednak widzi możliwość nakłonienia unijnej „27”, żeby złagodziła stanowisko np. w odniesieniu do granicy między Wielką Brytanią a Irlandią. Chociaż do brexitu pozostały dwa miesiące, premier jest przekonana, że takie porozumienie – poparte szerokimi konsultacjami w Wielkiej Brytanii – wciąż jest do osiągnięcia przed 29 marca. May jednocześnie podkreśliła to, o czym mówi już od dawna: że jest przeciwna opóźnieniu daty rozwodu Londynu z Brukselą oraz organizacji kolejnego referendum. ©℗ A16
fot. Facundo Arrizabalaga/EPA/PAP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu