Waszyngton i Pekin mają dużo do stracenia na wojnie handlowej. Kto ugnie się pierwszy?
Strony dały sobie czas do 2 marca na osiągnięcie porozumienia. Jeśli do niego nie dojdzie, USA grożą nałożeniem dodatkowych ceł na chińskie produkty
Na razie obie strony zasiadły do stołu negocjacyjnego. W tym tygodniu z wizytą w Pekinie przebywał Jeff Gerrish, zastępca odpowiedzialnego za politykę handlową USA Roberta Lightizera. Do stolicy Państwa Środka zabrał ze sobą przedstawicieli departamentów rolnictwa, energii i skarbu, co świadczyłoby, że rozmowy nabrały bardziej konkretnego charakteru. Co więcej, pierwotnie zaplanowane na poniedziałek i wtorek negocjacje zakończyły się dopiero wczoraj. Może to być znak, że przynoszą efekty – chociaż spotkanie nie zakończyło się wydaniem komunikatu przez żadną ze stron.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.