Dziennik Gazeta Prawana logo

Zełenski pyta o Donbas, marihuanę i dożywocie za łapówki

18 października 2020

Dziennikarze popsuli plany Wołodymyra Zełenskiego. Prezydent Ukrainy miał codziennie ujawniać jedno z pięciu pytań, które zada w sondażu przy okazji planowanych na niedzielę wyborów lokalnych. Tygodnik „NW” ujawnił je jednak wcześniej, więc Zełenski nie miał innego wyjścia, jak tylko je potwierdzić. Dwa z nich dotyczą Zagłębia Donieckiego, choć ich treść jest niejasna nawet dla ekspertów, a co dopiero dla zwykłych obywateli.

Pierwsze brzmi: „Czy popierasz utworzenie wolnej strefy ekonomicznej na terytorium obwodów donieckiego i ługańskiego?”, a drugie: „Czy popierasz prawo Ukrainy do skorzystania z gwarancji bezpieczeństwa ustalonych przez memorandum budapeszteńskie w celu odbudowy suwerenności państwowej i integralności terytorialnej?”. Pierwsze przypomina niektóre zapisy porozumienia o rozejmie z Mińska z 2015 r., jednak brak szczegółów utrudnia ocenę, jak taka strefa miałaby wyglądać i kiedy powstać. Drugie nawiązuje do dokumentu z lat 90., który został podpisany przez mocarstwa atomowe w zamian za zrzeczenie się przez Kijów postsowieckiej broni jądrowej.

Daje on Ukrainie prawo do konsultacji z rzeczonymi mocarstwami i do wniesienia sprawy na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, gdyby jej suwerenność i integralność były zagrożone. Problem w tym, że RB ONZ niejednokrotnie zajmowała się już nielegalną aneksją Krymu i agresją na Donbasie, a konsultacje, choć w innych formułach, są stale prowadzone. Pozytywną odpowiedź na to pytanie Zełenski może chcieć wykorzystać do forsowania pomysłu o dołączeniu do rozmów Londynu i Waszyngtonu. Na razie trwają one w tzw. formacie normandzkim z udziałem Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.