Ukraiński Sługa Narodu wchodzi w fazę schyłkową
W ciąż nie ma oficjalnych wyników niedzielnych wyborów lokalnych na Ukrainie, ale na podstawie cząstkowych danych uzupełnionych o exit polls można pokusić się o pierwsze wnioski. Najważniejszy wskazuje, że rozpoczyna się dekompozycja obozu władzy. Mit Wołodymyra Zełenskiego blaknie, a rewolucja przy urnach, którą showman przeprowadził przed rokiem, już się wypaliła.
Rządzący Sługa Narodu (SN) jest zwycięzcą tylko na papierze. Partia zdobyła najwięcej głosów w wyborach do rad obwodowych, odpowiednika sejmików wojewódzkich. Jednak wynik rzędu 20 proc. jest dwukrotnie słabszy niż ten w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych, choć prezydent osobiście zaangażował się w kampanię. W żadnym dużym mieście kan dydaci SN nie zdobyli stanowisk merów, a tam, gdzie weszli do II tury (Krzywy Róg, Połtawa, Użhorod, Żytomierz), nie są faworytami. Sługa z pozycji dominatora stał się jednym z trzech ugrupowań o porównywalnej sile.
Dwa pozostałe wykonały zadania, które postawiły sobie w trakcie kampanii prezydenckiej w 2019 r. Solidarność Europejska Petra Poroszenki umocniła się jako siła nr 1 prozachodniej opozycji i według wstępnych danych stworzy największe kluby radnych w pięciu zachodnich obwodach. To zwycięstwo nad konkurującymi o podobny elektorat liberalnym Głosem, nacjonalistyczną Swobodą i populistyczną Ojczyzną Julii Tymoszenko. Prokremlowskie O Życie Wiktora Medwedczuka, przyjaciela Władimira Putina, zajęła pierwsze miejsce w siedmiu obwodach, wycinając prorosyjską konkurencję.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.