Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Izraelska Sparta

26 września 2025
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Były premier jednego z państw europejskich powiedział mi wiosną, że największą tragedią Izraela jest fakt, iż jest on zdolny do wywoływania wojen, ale całkowicie niezdolny do budowania pokoju. Dziś należałoby dodać, że pod rządami Binjamina Netanjahu państwu temu najlepiej wychodzi podsycanie konfliktów.

Przed rozpoczęciem ofensywy na Gazę, której sprzeciwiali się niemal wszyscy sojusznicy państwa żydowskiego, Netanjahu wygłosił płomienne przemówienie. – Jesteśmy Atenami i Spartą, być może nawet super-Spartą – oznajmił Izraelczykom. Ateny miały w tej opowieści symbolizować potęgę intelektualną i demokrację, Sparta – konieczność dalszej militaryzacji państwa i częściową autarkię, czyli gospodarczą samowystarczalność, przede wszystkim w zakresie produkcji broni. – Świat podzielił się na dwa bloki, my nie należymy do żadnego z nich – mówił Netanjahu.

Oznacza to mniej więcej tyle, że Izrael planuje nie tylko dalsze niszczenie Strefy Gazy, lecz także aneksję kolejnych terenów Zachodniego Brzegu – co w ostatnich dniach otwarcie zapowiedzieli Netanjahu i jego skrajnie prawicowi koalicjanci. Perspektywa jest więc taka, że kraj będzie prowadził wojnę bez końca, bo nawet po zdobyciu Gazy – określanej obecnie przez izraelskie władze mianem ostatniego bastionu Hamasu – znajdzie się kolejne miejsce, do którego będą musiały wjechać izraelskie czołgi.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.